POV ATASHY
Brutalność, na którą się przygotowałam, nigdy nie nadeszła. Zamiast tego Cassian usiadł na drugim końcu jaskini, opierając się plecami o kamienną ścianę, i w milczeniu obserwował, jak przygotowuję dla nas jedzenie.
Pracowałam z tym, co miałam. Wcześniej zebrałam suche drewno z wejścia do jaskini. Teraz uderzałam o siebie dwoma ostrzami, aż iskry zajęły podpałkę. Wkrótce płomienie lizały
















