PERSPEKTYWA ATASHY
Westchnienie ulgi wyrwało mi się z ust w chwili, gdy rozpoznałam sylwetkę Rio przebijającą się przez dym z wyciągniętym ostrzem. Nie był sam. Posiłki wlewały się ze wszystkich stron, porucznik Rio na czele, a za nim żołnierze w północnych zbrojach z uniesioną bronią.
Przybyli, by ścigać wroga.
Niemal natychmiast Demoniczne Kły zachwiały się, chaos wdarł się w ich szał, gdy zorie
















