PUNKT WIDZENIA COLLINA BLACKA
Znajdowali się w gabinecie Alfy Collina, pomieszczeniu, które pachniało delikatnie starymi księgami, zniszczoną skórą i utrzymującymi się śladami dymu, którego służącym nie udało się jeszcze w pełni wywabić z powietrza. Ogień nie dotarł do tej części posiadłości, ale zbliżył się na tyle, że sadza wcisnęła się przez szpary, brudząc krawędzie wysokich okien i pokrywając
















