POV ATASHY
Nie wiedziałam, jak długo niósł mnie przerzuconą przez ramię. W głowie mi wirowało, ciągłe wstrząsy jego kroków przyprawiały o zawroty głowy. Właśnie wtedy, gdy myślałam, że zwymiotuję od tego kołysania, wreszcie się zatrzymał. Bez ostrzeżenia zmienił chwyt i zrzucił mnie na śnieg, jakbym była niczym.
Zimno natychmiast przebiło się przez mój płaszcz, parząc plecy, gdy uderzyłam o ziemię
















