PUNKT WIDZENIA ATASHY
Dziedziniec był zimniejszy, niż się spodziewałam. Rześkie powietrze czepiało się kamieni pod naszymi stopami, a cienki welon mgły wciąż wisiał w przestrzeniach między starymi kolumnami. Wataha Szkarłatnych Wyjców zebrała się w pełnej sile: strażnicy w formalnych zbrojach ustawieni po bokach, sztywno stojąca służba, a w samym centrum – Alfa Jason we własnej osobie.
Niewiele si
















