PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Intruzi! – Głos Genevieve zagrzmiał na klatce schodowej, a zaraz po nim rozległo się ostre echo jej butów uderzających o kamień. Nie musiałam się odwracać, by wiedzieć, że ruszyła za nami. Dłoń Cassiana zacisnęła się na moim ramieniu, ciągnąc mnie do przodu, gdy rzuciliśmy się do biegu.
Krzyki rozległy się w korytarzach przed nami. Do pościgu dołączyły kolejne kroki, a dźwi
















