Decyzja o poślubieniu jej była impulsywna, podjęta pod wpływem chwili. Nie planował małżeństwa, gdy układał plan tej podróży. Ale czy tego żałował? Ani trochę. Najwyższy czas, by zgłosił roszczenie do tej błękitnookiej piękności, która należała do niego teraz i na zawsze. Dałby jej wszystko, czego zapragnęła, bo ona dała mu wszystko, czego on chciał. Sama jej obecność wystarczała, by zmienić jego
















