Kaelen rzucił się do przodu i brutalnie postawił go na nogi. Mężczyzna patrzył na niego w szoku, gdy Kaelen wymierzył mu kolejny cios w twarz, łamiąc mu nos. Elis stała jak wryta, oszołomiona jego nagłym wybuchem agresji.
Wokół dwójki mężczyzn powoli zaczął gromadzić się tłum. Kaelen nie miał litości dla pijaka. Uderzał go raz za razem. Każdy cios rozcinał skórę, rozlewając krew. Cicha dotąd ulica
















