Elise siedziała jak na szpilkach. Spojrzała w lustro i poczuła do siebie obrzydzenie. Miała na sobie żółtą sukienkę do kolan. Chociaż kazał jej założyć jakąś seksowną koszulkę nocną, wybrała sukienkę. Nie miała takiej bielizny, nie miała też ani odwagi, ani ochoty. Oczy zaszły jej łzami, a wzrok zamazał się, gdy straszne myśli zaczęły dręczyć jej umysł. Zastanawiała się, co się z nią stanie tej no
















