— Chce, żebyś odeszła... natychmiast — wyznała Martha ponurym tonem.
Oczy Elis rozszerzyły się w szoku.
Ta wiadomość kompletnie ją rozbiła. Panika wdarła się do jej galopującego serca.
— Teraz? — zapytała. Było prawie północ. Gdzie pójdzie o tej porze? Martha spuściła wzrok na podłogę. Tym razem nic nie mogły zrobić.
— Możesz zatrzymać się w motelu. Arthur cię podwiezie — zasugerowała Martha.
Elis
















