Kaelen, spokojny i opanowany, wziął łyk kawy.
— Kto jest ojcem? — zapytał od niechcenia, odstawiając kubek. Jego pytanie starło uśmiech z twarzy Sieny. Elise zakrztusiła się sokiem. Pokojówka nie wiedziała, jak zareagować. Siena omiotła wzrokiem wszystkich obecnych w pokoju, czując się zażenowana.
— Oczywiście, że ty — wycedziła cichym głosem. Kaelen odwrócił się w jej stronę.
— Czy wyglądam ci na
















