Zamarła, gdy ten głos wślizgnął się do jej ucha. Szept brzmiał jak syk węża; złowieszczy i mrożący krew w żyłach. Przerażenie ogarnęło każdą komórkę jej ciała, gdy zdała sobie sprawę, do kogo należy ten głos.
Wiedziona strachem, otworzyła usta i wydała z siebie krzyk, który jednak został natychmiast stłumiony przez jego wielkie dłonie.
Cmoknął z pobłażaniem, co jeszcze bardziej potęgowało jej stra
















