Elise oparła głowę o szybę samochodu i zamknęła oczy, pozwalając łzom swobodnie płynąć. Usłyszała ryk silnika i poczuła, że ruszają. Czuła ciepło wnętrza i zapach jego wody kolońskiej, który zdominował powietrze. Była jednocześnie niespokojna i odrętwiała.
Usłyszała dzwonek jego telefonu. Włączył tryb głośnomówiący.
— O co chodzi, Dax? — zapytał Kaelen z rozbawieniem.
— Przepraszam, że przeszkadza
















