Elis przez cały dzień czuła się senna. Minęły dwa dni, odkąd ostatni raz porządnie spała. Sen wydawał się teraz nieosiągalnym marzeniem, ponieważ jej umysł ani na chwilę nie zaznawał spokoju. Nigdy nie czuła się na tyle bezpiecznie, by opuścić gardę i pozwolić, by zmorzył ją sen, zwłaszcza nocami. W ciągu tych dwóch dni Elis stała się wycofana i cicha jak mysz. Odzywała się tylko wtedy, gdy ją o c
















