— Przerażasz mnie — przyznała. Oczywiście, przyszła do niego, bo się bała, a nie dlatego, że on jej potrzebował. Zawsze chodziło o nią. A co z jego uczuciami?
Kaelen zacisnął zęby.
— Odpieprz się ode mnie — warknął i chwycił ją za ramiona, by ją odepchnąć. Nie drgnęła, nie uniosła też twarzy z jego piersi.
Uśmiechnął się drwiąco.
— Odejdź, zanim wpakuję ci kulkę między oczy — przycisnął lufę p
















