— Eli, wróciłaś — rozpromieniła się Martha, gdy zobaczyła ich wchodzących. Przyciągnęła Eli do uścisku.
— Chodź teraz, zjedz kolację. Jestem pewna, że przez cały dzień nic nie miałaś w ustach — w ciągu zaledwie kilku miesięcy Martha zdążyła się o niej sporo dowiedzieć.
Pan Thorne, Elis i Angelina ruszyli za Marthą.
— Umm... Gdzie on jest? — zapytała ostrożnie, gdy weszli do kuchni.
— Wyszedł — odp
















