Gej?
„Czy on nie miał wyjechać za kilka dni?” – Elise nachyliła się i zapytała Marthę przyciszonym głosem, zagniatając ciasto.
„Tak nam się wydawało. Nigdy wcześniej nie zostawał tu tak długo” – odpowiedziała, siekając marchewkę.
„Jak myślisz, kiedy wyjedzie?” – zapytała ciekawska Elis.
Nie dało się zaprzeczyć, że ten człowiek był żywym uosobieniem siły i zagrożenia. Rozmowa, którą odbyła z nim os
















