Ukląkł na jedno kolano i delikatnie ujął jej miękką stopę w dłoń. Elise zesztywniała. Przybliżył twarz i przesunął czubkami palców wzdłuż łuku jej stopy. Mocno zacisnęła dłonie na narzucie, czując łaskotanie. Jego kciuk przesuwał się wielokrotnie po wierzchu dużego palca, gdzie widniała blizna.
— Co się tutaj stało? — zapytał zaintrygowany, gładząc znamię w bardzo łagodny sposób.
— Słucham? — otwo
















