Pierwszy dzień w biurze był chaosem.
Ten drań Mateo zaplanował mu niezliczoną liczbę spotkań. Zaczęły się rano i trwały do wieczora. Zrozumiałe jednak — jego nieobecność wstrzymała wiele pilnych transakcji.
Mateo miał swoje wątpliwości. Jego szef nigdy nie został w Londynie tak długo, prawie miesiąc. I ten blask na jego twarzy. Od powrotu wyglądał na mniej przerażającego. Wciąż był swoim zwykłym,
















