Przez cały dzień miała żołądek ściśnięty w supeł. Elis unikała wszystkich, kryjąc się w sobie. Wypłakiwała oczy, ale tylko w łazience. Jednak jej opuchnięte powieki zdradziły ją w chwili, gdy stanęła przed Marthą. Kobieta dopytywała o jej opłakany wygląd i Elis czuła pokusę, by wyznać jej wszystko, ale za każdym razem, gdy otwierała usta, w jej uszach brzmiały jego słowa, zmuszając ją do milczenia
















