Funkcjonariusze zerwali się na nogi, gdy zobaczyli Kaelena idącego w ich stronę. Nozdrza mu drżały, a w oczach czaiła się żądza mordu. Miał wypiętą pierś i zaciśniętą szczękę. Obaj wymienili przerażone spojrzenia.
„Kto ją uderzył?” – zażądał odpowiedzi, rycząc jak byk.
Drugi funkcjonariusz zerknął ukradkiem na tego, który ją uderzył.
„Powiedz mi, albo was obu zabiję” – oświadczył Kaelen. Zbledli p
















