Krzyknęłam, rozpadając się na kawałki z rozkoszy. Colt przytrzymał mnie przy ścianie prysznica, moje nogi drżały, a łechtaczka wciąż mrowiła, nawet gdy wyłączył strumień z deszczownicy.
"Dobra dziewczynka. Ciesz się tym, mała. Trzymam cię". Wyłączył wodę, owinął mnie ciepłym ręcznikiem i zaniósł do sypialni, wciąż szepcząc wszystko to, co chciałby ze mną zrobić.
Stawiając mnie na ziemi, zaczął mni
















