Zaczęłam iść w stronę reszty moich chłopaków, mając szczerą nadzieję, że nie są na mnie zbyt zli. Czułam się fatalnie z tym, że ich przestraszyłam. Moje palce bawiły się rąbkiem koszulki i czułam, jak narasta we mnie lęk. Nagle poczułam wokół siebie czyjeś ramiona. Zapach żelu pod prysznic Cama otoczył mnie, a ja wtuliłam się w jego objęcia, chowając głowę w zagłębieniu jego szyi.
– Przepraszam, n
















