– Nawet o tym nie myśl – ostrzegł Colt, dostrzegając błysk psoty w moich oczach.
– Jesteś nudny – wydęłam wargi. Colt parsknął, postawił mnie na nogi, wziął za rękę i poprowadził na górę do czekającej wanny. Zatrzymałam się na szczycie schodów i spojrzała na niego.
– Czy ty i Cam zostalibyście ze mną dzisiejszej nocy, tatusiu? – zapytałam, po czym sama parsknęłam śmiechem. – Nie, nie mogę cię tak
















