Kieran i ja kontynuowaliśmy zwiedzanie akwarium, całkowicie zatraceni w lśniących błękitach i migotliwych refleksach podwodnego świata. Spędziliśmy prawie pół godziny w tunelu, spacerując tam i z powrotem pod szklanym łukiem, podczas gdy rekiny i płaszczki przepływały bezszelestnie nad naszymi głowami. Westchnęłam, gdy jedna z nich podpłynęła tak blisko, że rzuciła na nas cień, a Kieran tylko uśmi
















