Cam czekał na mnie, gdy wyszłam z łazienki z uczesanymi włosami upiętymi w niedbały kok. Wstał, podszedł do mnie i chwycił mnie za biodra.
— Skarbie, wyglądasz pięknie. Wszystko w porządku? — Zanim zdążyłam odpowiedzieć, przycisnął swoje usta do moich i minęło kilka minut, zanim znów zdołałam złapać oddech.
— Trochę mnie rwie, ale to nie żebra ani nic z tych rzeczy; byłeś taki ostrożny — przyznała
















