Kiedy świat znów nabrał ostrości, poczułam dezorientację.
W łazience było zbyt wiele głosów. Moja dłoń była lodowata. Spoglądając w dół, zobaczyłam, że trzymam kilka topniejących kostek lodu. Nie miałam pojęcia, skąd się tam wzięły.
Siedziałam na środku podłogi w łazience, owinięta ręcznikiem, a Cam i Colt byli blisko mnie. Colt trzymał telefon i to właśnie stamtąd dobiegały te dodatkowe głosy.
Za
















