Spojrzałam na wszystkich z kolan Colta. – Przepraszam, że tak zareagowałam; po prostu poczułam się przytłoczona. Przeszłam od żartów z tego, że Colt nazwał mnie mokrym kotem, do wizji domu pełnego dzieci. Proszę, uwierzcie mi; uważam nas za rodzinę i chcę ją kiedyś powiększyć. Ale nigdy wcześniej nie miałam bezpiecznego, zdrowego domu. Chcę się najpierw nauczyć, jak w takim funkcjonować, zanim zac
















