Byłam tak podekscytowana, że wyskoczyłam z fotela w tej samej chwili, gdy Beckett zwolnił, by wjechać na miejsce parkingowe.
– Ostrożnie, kochanie. Pozwól mi zgasić silnik, zanim zaczniesz tak podskakiwać – upomniał mnie Beckett. Rumieniąc się, usiadłam z powrotem. Kiedy Beckett wyłączył silnik, odwrócił się do mnie z uśmiechem. – Teraz możesz wysiąść. Gdybym przywiózł cię z powrotem ranną, bo wys
















