Spędziliśmy dzień, tuląc się do siebie, oglądając filmy i robiąc przerwy na przygotowanie lunchu i kolacji. Zmieniałam sposób przytulania za każdym razem, gdy wyciągałam z kapelusza nowy film. To był spokojny dzień i wszystkim nam się podobał. Po kolacji postanowiliśmy zrobić przerwę w maratonie filmowym i przejść się nad jezioro. Weszliśmy na pomost, usiedliśmy na jego krawędzi z nogami zwisający
















