Pospieszyłam do domu z mocno bijącym sercem. Może wystawienie języka Coltowi nie było najmądrzejszym pomysłem, ale w tamtej chwili wydawało się tego warte. Teraz potrzebowałam miejsca, w którym mogłabym zniknąć, zanim któryś z nich mnie złapie. Przeskanowałam wzrokiem foye – z moimi obrażeniami wejście na górę byłoby niemożliwe. Zobaczyliby mnie, zanim dotarłabym do półpiętra.
Po lewej stronie kor
















