Po tym, jak jeszcze chwilę poprzytulaliśmy się na kanapie, Colt wstał i pomógł mi się podnieść. Bez słowa ujął moją dłoń i zaprowadził mnie na górę do mojej łazienki. Odkręcił prysznic, ustawiając temperaturę, a potem wrócił do mnie.
– Pozwolisz, że się tobą zaopiekuję, mała? – zapytał Colt, kładąc dłonie na moich biodrach i przyciągając mnie bliżej siebie. – Umyję cię pod prysznicem, umyję ci wło
















