Przez następne kilka dni cisnęłam w treningach mocniej, zatrzymując się tylko wtedy, gdy wyczerpanie zmuszało mnie do upadku na ziemię. Piekący ból w mięśniach był mile widzianym rozproszeniem, każda fala bólu była stałym przypomnieniem, gdy przechodziłam do pozycji siedzącej.
Moje prywatne treningi z Liamem stały się napięte. Nasze uczucia do siebie były ciągłą ścianą między nami, jasną i płonącą
















