Mama zaproponowała mi podwózkę do domu, której niechętnie odmówiłam. Moja twarz była czerwona i opuchnięta, bolała od tego, jak bardzo płakałam w jej gabinecie. Potrzebowałam czasu na myślenie. Bycie uwięzioną w samochodzie z mamą tylko wywołałoby kolejne łzy, a nie chciałam ich więcej. Moje ciało jęczało i bolało ze zmęczenia, ale i tak powlekłam się do domu.
To był piętnastominutowy spacer do mo
















