Tata podniósł moją drżącą, szlochającą postać i przytulił mnie mocno. Jego uścisk nie zelżał nawet wtedy, gdy przeszliśmy z powrotem przez portal do świata ludzi. Słońce zniknęło z nieba, ustępując miejsca księżycowi. Minęły godziny, odkąd przeszliśmy przez portal, to było jasne. Czego nie potrafiłam zrozumieć, to jak portal pozostał otwarty tak długo i jak trzej mężczyźni, którzy mnie zabrali, zd
















