Nawet gdy świadomość wkradła się do mojej podświadomości, trzymałam oczy mocno zaciśnięte. Ciepło i gęsty, piżmowy zapach otulały mnie, niemal nakłaniając z powrotem do snu. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio spałam tak mocno. Ani jeden koszmar nie wdarł się do mojej głowy. Trwałam w tej błogiej nicości, zadowolona z zapomnienia o wspomnieniach, które tańczyły na krawędzi mojego umysłu. Promień słońca
















