– Więc wygląda na to, że ty i pewien Alfa ze sobą rozmawiacie – zagruchała Nicki, unosząc w moim kierunku wypielęgnowaną brew.
– Współpraca byłaby niemożliwa, gdybyśmy nie rozmawiali – parsknęłam, ignorując jej drażniący ton.
Miałam zbyt wiele na głowie, by w ogóle zacząć porządkować moją popieprzoną sytuację z Atlasem. Co do zaakceptowania jego odrzucenia, nie wiedziałam już, co robić. Będzie mni
















