Wygląda na to, że imprezowanie to nie do końca twoja bajka – odezwał się znajomy głos.
Odwróciłam się i napotkałam orzechowe oczy Duke'a, pozbawione złośliwości, która kiedyś mnie prześladowała. Duke stał oparty o futrynę drzwi, ramiona miał skrzyżowane na piersi. Obserwował mnie tym pustym, czujnym wzrokiem. Czułam się, jakbym była oglądana pod mikroskopem, jakby Duke próbował rozgryźć, co mną ki
















