– Nie powiesz mi, o co chodziło, prawda? – Tyra zachichotała oschle, unosząc brew w moim kierunku.
– W tej chwili nie. – Potrząsnęłam głową.
Sama nie byłam pewna, co o tym myśleć, a ostatnią rzeczą, jakiej chciałam, było wyciąganie pochopnych wniosków. Michelle i Atlas mogli z łatwością ze sobą zerwać, albo może znalazła swojego partnera i go zostawiła. Ta myśl wysłała przeze mnie falę mdlącej apr
















