Trening z Finnem rozpoczął się wcześnie następnego ranka. Przenikliwy wiatr z łatwością przenikał przez cienkie ubranie, które miałam na sobie. Zacisnęłam dłonie na rękawach mojej koszulki z długim rękawem i zgrzytnęłam zębami. Moje palce u stóp drętwiały i zastanawiałam się, czy Fae są odporni na odmrożenia. Skarpetki miałam już przemoczone, a niegdyś piękne kępy śniegu teraz czułam na skórze jak
















