Szok, zaprzeczenie, dezorientacja, zrozumienie i gniew. Każda emocja przechodziła przeze mnie, skręcając moje wnętrzności, paląc pod powiekami. Talerz, który trzymałam w dłoniach, z brzękiem uderzył o blat, a opuszki palców piekły od gorąca.
Atlas usłyszał mnie tamtego dnia, słyszał, jak go wołałam, błagając, by przestał. Przybył tutaj, szukając mnie. Nie miałam pojęcia, co zrobić z tą informacją.
















