W oczach Atlasa błysnęła irytacja, gdy rozległo się szorstkie pukanie Liama. Musiał dostrzec ulgę na mojej twarzy, bo sztywno odwrócił się, by otworzyć drzwi. Nie byłam pewna, ile Liam usłyszał ani czy wiedział, co przerwał, ale jego surowy wyraz twarzy niczego nie zdradzał.
– Chciałem się upewnić, że wszystko z tobą w porządku – Liam zmarszczył brwi, a jego oczy na ułamek sekundy powędrowały w st
















