Słowa ledwo opuściły moje usta, zanim mój świat się przesunął. Zostałam przyciśnięta do szorstkiej kory drzewa i skrzywiłam się, gdy zadrapała mnie w plecy. Ból został zastąpiony przez iskry i gęsty zapach Atlasa. Igliwie sosnowe i męskie piżmo, bogate i ziemiste, inwadowało moje zmysły. Twarz Atlasa była cale od mojej, jedna z jego dużych dłoni zakrywała moje otwarte usta. Nigdy wcześniej nie był
















