– Nigdy nie sądziłem, że to ty będziesz tą, która mnie znajdzie. – Micah zaśmiał się, a dźwięk ten był bogaty jak świeża ziemia.
Machnął ręką na otaczających nas wojowników, a ci jeden po drugim opuścili swoje brązowe miecze. Bezwiednie wplotłam palce w futro Atlasa, przez chwilę zachwycając się tym, jak chłodne było w dotyku. Głębokie dudnienie w jego piersi ustało i powoli jego sierść na karku o
















