Podciągnęłam się na jeden z gładkich kamieni, które otaczały jezioro; moje ciało niemal ociekało potem. Nie byłam pewna, czy to magia ognia, czy łagodnie wypowiedziane słowa Atlasa sprawiły, że gorąco napłynęło do każdego zakamarka mojego ciała.
Widziałam Atlasa gniewnego, zdenerwowanego i obojętnego – ale nigdy pełnego podziwu. Być przedmiotem i źródłem tego zachwytu było czymś niepodobnym do nic
















