Wina, smutek, wyczerpanie, nadzieja.
Tęskniłam za Atlasem, który emanował pewną siebie obojętnością wobec otaczającego go świata. Tęskniłam za Atlasem, który nigdy niczego po sobie nie okazywał, który trzymał się swojej małej grupy przyjaciół ponad wszystko inne. Łatwiej było nienawidzić tamtego Atlasa, łatwiej było odczłowieczyć go do rangi zimnokrwistego wroga, który mnie odrzucił. Ten Atlas był
















