– Więc, katakumby... są w nich szczątki Fae? – Skrzywiłam się.
Opuściliśmy wioskę w koronach drzew i wróciliśmy na stały grunt. Micah objął prowadzenie wraz ze mną i Atlasem, ale zabrał ze sobą garstkę wojowników. Mieli stacjonować tuż przed katakumbami. Choć na razie byliśmy tu bezpieczni, Micah nie chciał ryzykować.
– Są. – Micah zachichotał lekko. – To naturalne, że my, Fae Ziemi, wracamy do zi
















