Kael:
Stałem na zewnątrz, patrząc, jak pikap Ram wiozący dziewczyny znika za horyzontem, i czułem przyprawiające o mdłości ssanie w dołku.
– Będzie z nią dobrze – zgodzili się Kahn i Varg, gdy odwróciłem się do chłopaków, którzy patrzyli na mnie dziwnie.
– Co wy kombinujecie? – zapytałem, zerkając na nich obu, szczerzących się z kretyńskimi uśmieszkami.
– Może byśmy gdzieś wyszli? – zapytał Vaughn
















