Vanya:
– Valeriusie, stary druhu. Jak się masz? – zaszczebiotał Vaughn, uśmiechając się chytrze.
– Nawet nie zaczynaj. Po tym małym przedstawieniu Kaela na szczycie z Corvusem, nie mam chwili spokoju. Zara jest dla mnie niezwykle kapryśna. Wiesz, jak trudno jest cokolwiek ogarnąć z napaloną wilkołaczą partnerką. – Valerius roześmiał się z rozbawieniem.
– Hah. Jak tam Zara, poza tym, że próbuje zam
















