Kael:
Siedząc w swoim cichym biurze, ponosiłem sromotną klęskę próbując skupić się na sprawach klanu.
Vanya była w swojej wywołanej snem śpiączce już od dwóch dni. Gdyby Ori nie zainstalował pełnego podglądu wideo i audio na Vanyę, krążyłbym po pokoju, podskakując na każdy najmniejszy wydany przez nią dźwięk.
Patrzenie, jak rzuca się i płacze przez sen, dogłębnie mnie bolało, wiedząc, że nie możem
















